Społeczny Zespół Przedszkolno-Szkolny 101 w Olsztynie
ul. Mroza 25
10-692 Olsztyn
tel.: 725 556 612
tel./fax 89 523 65 39
8.15 – 9.00
9.10 – 9.55
10.05 – 10.50
11.00 – 11.45
11.55 – 12.40
13.00 – 13.45
13.50 – 14.35
14.40 – 15.25
9 października 2015 roku gimnazjaliści ze „Stojedynki” już tradycyjnie przybyli do stolicy, by zwiedzić wyjątkowe miejsce, a wieczorem zobaczyć przedstawienie teatralne w doborowej obsadzie.
Tym razem zawitaliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego, które otwarto w sześćdziesiątą rocznicę wybuchu powstania. Miejsce to jest wyrazem hołdu warszawiaków wobec tych, którzy walczyli i ginęli za wolną Polskę i jej stolicę. Mieści się w dawnej elektrowni tramwajowej, zabytku architektury przemysłowej z początku XX w. u zbiegu ulic Przyokopowej i Grzybowskiej na Woli.
Niezwykłe eksponaty, których na 3000 metrów kwadratowych zgromadzono ponad 30 000, oglądaliśmy ponad dwie godziny. Niektórzy z nas byli potwornie zmęczeni, ale nikt nie zrezygnował z przejścia kanałami. Wiele zdjęć, filmów i nagrań ukazywało drastyczne sceny, część jednak była wzruszająca, a zarejestrowane wypowiedzi powstańców niosły nadzieję. Mogliśmy uczestniczyć w zwiedzaniu, zbierając kartki z kalendarza z okresu powstania. Część z nas wróci tu na pewno, aby spokojnie przejrzeć zdjęcia, wysłuchać telefonicznych wywiadów z powstańcami i obejrzeć film w kinie „Palladium”. Nie dziwi nas fakt, że przez dziesięć lat działalności Muzeum, miejsce to odwiedziło ponad 4 600 000 gości.
Po wizycie w muzeum udaliśmy się na obiad, by zebrać siły przed przedstawieniem w „Och- Teatrze”. W spektaklu „Zemsta” rolą Rejenta czterdziestolecie pracy artystycznej świętował Wiktor Zborowski. Spektakl w brawurowej obsadzie (Cezary Żak, Wiktor Zborowski, Artur Barciś, Zofia Zborowska, Michał Piela, Wojciech Pokora, Viola Arlak), w reżyserii znanego z ironii specjalisty od Gombrowicza, Waldemara Śmigasiewicza, wystawiony został z okazji obchodów roku Aleksandra Fredry. Gimnazjalistom spotkanie ze sztuką hrabiego Fredry na pewno przyda się na egzaminie, bo to przecież dzieło z gwiazdką, czyli obowiązkowa pozycja na liście lektur.
Co prawda z mało współczesnego języka najgłośniej śmiali się nasi poloniści, choć trzeba przyznać, że drugi akt rozbawił nawet najbardziej wymagających. Niewątpliwie przyczynił się do tego Artur Barciś w roli Papkina, ale Cześnikowi granemu przez Cezarego Żaka, także niczego nie brakowało.
Przyjemnie było podziwiać z bliska aktorów, których znamy wyłącznie z seriali oglądanych w odbiornikach telewizyjnych.
Ciekawe, czym zaskoczy nas następny wyjazd do stolicy, na który czekamy z utęsknieniem.